TOP akcje i ETF spółek zbrojeniowych – inwestycje w przemysł zbrojeniowy/obronny

Polski żołnierz

Europejska zbrojeniówka ma za sobą kilka lat, w których kursy poszły w górę o setki procent, a portfele zamówień urosły do rekordowych poziomów. Dziś pytanie brzmi inaczej niż w 2022 roku. Nie chodzi już o to, czy popyt istnieje, tylko ile z niego jest wliczone w cenę. Pokazujemy, co naprawdę napędza zamówienia w Europie, które spółki na tym zarabiają i jakie ETF-y dają ekspozycję na cały sektor.


Europejskie zbrojenia jako okazja inwestycyjna

Europejski przemysł obronny działa dziś w warunkach, jakich nie miał od zakończenia zimnej wojny. Złożyło się na to kilka rzeczy naraz: wojna na Ukrainie, presja Waszyngtonu na sojuszników, wyczerpane magazyny amunicji i sprzęt, który w wielu armiach pamięta lata osiemdziesiąte.

Do tego doszła zmiana nastawienia po drugiej stronie Atlantyku. Administracja Trumpa konsekwentnie powtarza, że Europa ma płacić za własne bezpieczeństwo więcej i że amerykański parasol nie jest bezwarunkowy. Cła, twarde negocjacje handlowe i nieprzewidywalność polityki zagranicznej USA wzmacniają w europejskich stolicach argument o strategicznej autonomii.

Pandemia i wojna pokazały też, jak kruche potrafią być długie łańcuchy dostaw. Przy amunicji, systemach uzbrojenia i elektronice obronnej lokalizacja produkcji przestała być kwestią kosztu, a stała się kwestią bezpieczeństwa. Unia coraz otwarciej premiuje europejskich producentów w programach finansowanych ze wspólnych pieniędzy.

Dla inwestora to potencjalnie długi cykl, a nie jednorazowa moda. Musimy jednak od razu dodać drugą stronę tego równania. Sektor został już mocno przeszacowany przez rynek, więc kupuje się dziś nie sam wzrost budżetów, tylko wzrost budżetów po cenie, która ten wzrost w dużej mierze zakłada.

Ostrzeżenie: Ten artykuł ma charakter wyłącznie informacyjny i nie stanowi rekomendacji inwestycyjnej. Inwestowanie w instrumenty finansowe wiąże się z ryzykiem. Przed podjęciem jakiejkolwiek decyzji inwestycyjnej zalecamy przeprowadzenie własnej analizy i ewentualną konsultację z doradcą finansowym.

Co naprawdę napędza popyt w sektorze obronnym?

Najmocniejszy impuls przyszedł ze szczytu NATO w Hadze w czerwcu 2025 roku. Sojusznicy zobowiązali się dojść do 5 % PKB rocznie na obronność i bezpieczeństwo do 2035 roku, przy czym co najmniej 3,5 % PKB ma iść na zdolności czysto wojskowe, a do 1,5 % PKB na infrastrukturę krytyczną, odporność cywilną, innowacje i bazę przemysłową. Postęp ma być przeglądany w 2029 roku. Hiszpania jako jedyna nie przyjęła tego zobowiązania w pełnej formie.

Polska jest w tym gronie na zupełnie innej pozycji niż większość Europy. Rząd zaplanował na 2026 rok wydatki obronne na poziomie 4,8 % PKB, czyli około 200 mld zł, co jest najwyższym udziałem w całym NATO. Dla porównania, według szacunków NATO za 2025 rok obraz wyglądał tak.

KrajWydatki na obronę (% PKB, szacunek 2025)
Polskaok. 4,5 %
Litwaok. 4,0 %
Łotwaok. 3,7 %
Estoniaok. 3,4 %
USAok. 3,2 %
Wielka Brytaniaok. 2,4 %
Francjaok. 2,0 %
Niemcyok. 2,0 %

Drugi impuls to Niemcy. W marcu 2025 roku Bundestag i Bundesrat zmieniły ustawę zasadniczą tak, że wydatki obronne powyżej 1 % PKB nie podlegają już hamulcowi zadłużenia. Równolegle powstał pozabudżetowy fundusz infrastrukturalny o wartości 500 mld euro, rozpisany na dwanaście lat. Wcześniejszy specjalny fundusz na Bundeswehrę w wysokości 100 mld euro był tylko przedsmakiem tego, co przyszło potem.

Trzeci to poziom unijny. Plan ReArm Europe, przemianowany na Readiness 2030, ma uruchomić w sumie rząd wielkości 800 mld euro, a jego najbardziej konkretnym elementem jest instrument SAFE. To pula 150 mld euro pożyczek dla państw członkowskich na wspólne zakupy uzbrojenia, przyjęta przez Radę UE w maju 2025 roku, z dziesięcioletnią karencją w spłacie. Zainteresowanie zgłosiło dziewiętnaście państw.

Do tego dochodzi zwyczajna arytmetyka magazynów. Wojna na Ukrainie pokazała, że europejskie armie mają zapasy amunicji artyleryjskiej liczone w dniach, nie w miesiącach. Odbudowa tych zapasów to zamówienia rozpisane na lata, niezależnie od tego, jak potoczy się sama wojna.

Ale pozwolę sobie na uwagę z własnego doświadczenia. Deklaracja budżetowa i podpisany kontrakt to dwie różne rzeczy, a między podpisanym kontraktem a zaksięgowanym przychodem potrafi minąć kilka lat. Rynek zwykle wycenia pierwsze, a spółka rozlicza się z trzeciego.

Możliwości inwestycyjne w sektorze obronnym

Zanim przejdziemy do konkretnych spółek, jedna rzecz o metodzie. W poprzedniej wersji tego artykułu przy każdej firmie podawaliśmy prognozę wzrostu przychodów na najbliższy rok. Takie liczby starzeją się szybciej niż tekst, w którym stoją, i po dwóch latach zamiast informacji zostaje z nich fałszywa precyzja.

Dlatego nie znajdziecie tu zdań typu „w tym roku spółka urośnie o trzydzieści procent”. Zamiast tego opisujemy zamknięte, zaudytowane wyniki za 2025 rok i to, z czego wynikają. Prognozy zarządów są publikowane w raportach rocznych i kwartalnych, więc jeśli ich potrzebujecie, sięgnijcie do źródła zamiast do artykułu sprzed roku.

Tak samo postępujemy z kapitalizacją, wskaźnikiem cena/zysk i stopami zwrotu od początku wojny. To wielkości, które zmieniają się każdego dnia sesyjnego, a w tym sektorze zmieniały się gwałtownie. Aktualne notowania i mnożniki sprawdzicie w platformie brokera, my skupiamy się na tym, co spółka faktycznie sprzedaje i komu.

Europejskie spółki zbrojeniowe

1. Rheinmetall (RHM.DE) – Niemcy

Rheinmetall jest tą spółką, która wygrała ostatnie lata najwyraźniej. Niemiecki producent amunicji i pojazdów opancerzonych trafił dokładnie w tę lukę, którą europejskie armie musiały zapełnić najszybciej.

Za 2025 rok grupa pokazała przychody na poziomie 9 935 mln euro wobec 7 715 mln euro rok wcześniej, czyli wzrost o 29 %. Wynik operacyjny sięgnął 1 841 mln euro przy marży 18,5 %, wobec 18,0 % w 2024 roku. Zarząd zaproponował dywidendę 11,50 euro na akcję.

Najciekawszą liczbą jest jednak portfel zamówień. Na koniec 2025 roku wynosił 63,8 mld euro wobec 46,9 mld euro rok wcześniej, co daje wzrost o 36 %. Obejmuje zarówno wiążące zamówienia, jak i umowy ramowe, więc nie każde z tych euro zamieni się w przychód w przewidywalnym tempie.

Główne rynki to Niemcy i pozostałe europejskie państwa NATO, przy rosnącej obecności w Australii, USA i Azji. Rheinmetall pokazał też coś, czego nie potrafi wielu konkurentów, czyli zdolność do szybkiego rozbudowania mocy produkcyjnych amunicji.

Mocne strony:

  • Dominująca pozycja w europejskiej produkcji amunicji i pojazdów opancerzonych.
  • Bezpośredni beneficjent niemieckiej reformy hamulca zadłużenia i zwiększonych wydatków Bundeswehry.
  • Rekordowy portfel zamówień na koniec 2025 roku, dający wgląd w przychody na kilka lat do przodu.
  • Realnie udowodniona zdolność do skalowania produkcji, a nie tylko deklaracje o nowych liniach.
  • Szeroka ekspansja międzynarodowa, w tym nowe zakłady w Europie Środkowej i poza Europą.

Ryzyka:

  • Wycena, która po kilku latach wzrostów zakłada dalsze bardzo szybkie zwiększanie zysków.
  • Silne uzależnienie od decyzji politycznych w Niemczech, które kolejny rząd może zmienić.
  • Ryzyko wykonawcze przy tak szybkiej rozbudowie mocy, od kadr po dostawy podzespołów.
  • Umowy ramowe w portfelu zamówień nie są tym samym co potwierdzone zlecenia.
  • Zaspokojenie najpilniejszych braków amunicyjnych naturalnie spowolni tempo nowych zamówień.
Kup akcje Rheinmetall w XTB

77% rachunków detalicznych CFD odnotowuje straty.

2. BAE Systems (BA.L) – Wielka Brytania

BAE Systems to największa europejska firma zbrojeniowa i zarazem jedna z najbardziej zdywersyfikowanych. Lotnictwo, okręty podwodne, systemy lądowe, elektronika i cyberbezpieczeństwo, wszystko pod jednym dachem.

Rok 2025 grupa zamknęła rekordową sprzedażą 30,7 mld funtów, o 10 % wyższą niż rok wcześniej, z czego 9 % to wzrost organiczny. Zamówienia wyniosły 36,8 mld funtów, a portfel zleceń urósł do rekordowych 83,6 mld funtów. Bazowy zysk operacyjny wzrósł o 12 %, rentowność sprzedaży poprawiła się z 10,6 % do 10,8 %, a wolne przepływy pieniężne sięgnęły 2 158 mln funtów.

Charakter tej spółki jest inny niż Rheinmetall. Tam kupujecie gwałtowne przyspieszenie, tutaj raczej powolny, ale bardzo przewidywalny biznes oparty na wieloletnich programach rządowych. Brytyjski i amerykański budżet obronny są dla BAE dwoma nogami, na których stoi.

Firma jest znaczącym dostawcą komponentów do programu F-35, ma silną pozycję w okrętach podwodnych, w tym w programie AUKUS, oraz w systemach walki elektronicznej.

Mocne strony:

  • Największa europejska spółka zbrojeniowa z portfelem obejmującym praktycznie wszystkie domeny.
  • Rekordowy portfel zamówień i wysoka konwersja zysku na gotówkę.
  • Dwa duże rynki macierzyste, brytyjski i amerykański, co ogranicza ryzyko jednego budżetu.
  • Mocna pozycja w elektronice obronnej i cyberbezpieczeństwie, segmentach rosnących szybciej niż sprzęt ciężki.
  • Długoterminowe programy okrętowe i lotnicze zapewniające widoczność przychodów na dekady.

Ryzyka:

  • Tempo wzrostu wolniejsze niż u mniejszych europejskich konkurentów.
  • Złożone łańcuchy dostaw i historia opóźnień w dużych programach.
  • Restrykcje eksportowe ograniczające część kontraktów poza NATO.
  • Ekspozycja na wahania kursu funta z perspektywy inwestora rozliczającego się w złotych.
  • Duża część przychodów zależy od decyzji budżetowych dwóch rządów, a nie od popytu rynkowego.
Kup akcje BAE Systems w XTB

77% rachunków detalicznych CFD odnotowuje straty.

3. Colt CZ Group (CZG) – Republika Czeska

Tu potrzebne jest sprostowanie, bo w starszych tekstach ta spółka wciąż występuje jako Česká zbrojovka. Grupa zmieniła nazwę na Colt CZ Group SE w kwietniu 2022 roku, po tym jak w maju 2021 roku przejęła amerykańskiego producenta Colt wraz z Colt Canada. Akcje są notowane na giełdzie w Pradze pod tickerem CZG od debiutu w październiku 2020 roku.

Drugim przełomem było przejęcie Sellier & Bellot, czyli dużego europejskiego producenta amunicji. To ono zmieniło strukturę grupy najbardziej i widać to w wynikach za 2025 rok.

Przychody grupy wzrosły w 2025 roku o 4,6 % rok do roku, mieszcząc się w prognozie zarządu. Zysk netto wzrósł natomiast o 95,7 %, głównie dzięki wyższym marżom w amunicji. Pod spodem kryją się dwa segmenty idące w przeciwnych kierunkach: amunicja urosła o 62,7 % po pełnej konsolidacji Sellier & Bellot, a broń strzelecka spadła o 21,5 %.

I to jest dokładnie ten punkt, którego stare wersje tego artykułu nie pokazywały. Colt CZ nie jest czystą grą na europejskie zbrojenia, bo połowa jego biznesu to amerykański rynek cywilny, który potrafi się osłabić niezależnie od tego, co dzieje się w Europie. Sześciotygodniowe zamknięcie amerykańskiej administracji federalnej przesunęło część przychodów z czwartego kwartału 2025 roku na 2026 rok, a cła importowe w USA są dla grupy realnym problemem kosztowym.

Mocne strony:

  • Silna pozycja w amunicji po przejęciu Sellier & Bellot, z wyraźnie lepszymi marżami niż w broni strzeleckiej.
  • Marka Colt otwierająca drzwi na największym rynku broni na świecie.
  • Współpraca z NATO i agencją NSPA jako priorytet w segmencie wojskowym i policyjnym.
  • Mniejsza skala oznacza, że pojedynczy duży kontrakt może istotnie zmienić wyniki.
  • Notowanie w Pradze i rozliczenie w koronie czeskiej daje dywersyfikację walutową wobec strefy euro i dolara.

Ryzyka:

  • Segment broni strzeleckiej wyraźnie się skurczył, a jego odbudowa zależy od amerykańskiego rynku cywilnego.
  • Cła importowe w USA i spowolnienie tamtejszej sprzedaży bezpośrednio uderzają w rentowność.
  • Wrażliwość na cykl polityczny w Stanach, w tym na przerwy w finansowaniu administracji federalnej.
  • Zadłużenie po serii przejęć ogranicza swobodę przy kolejnych akwizycjach.
  • Niższa płynność akcji niż u zachodnioeuropejskich gigantów, co przy większych zleceniach bywa odczuwalne.
Kup akcje Rheinmetall w XTB

77% rachunków detalicznych CFD odnotowuje straty.

4. Thales Group (HO.PA) – Francja

Thales jest w tym zestawieniu spółką najbardziej technologiczną. Radary, łączność, walka elektroniczna, systemy satelitarne, awionika i cyberbezpieczeństwo, a obok tego biznes cywilny w transporcie i tożsamości cyfrowej.

W 2025 roku sprzedaż grupy sięgnęła 22 136 mln euro, o 7,6 % więcej niż rok wcześniej, a organicznie o 8,8 %. Zamówienia wyniosły 25 264 mln euro i powtórzyły rekordowy poziom z 2024 roku. Sam segment obronny urósł o 11,5 % do 12,234 mld euro sprzedaży, przy rekordowych zamówieniach 15,128 mld euro i wskaźniku book-to-bill na poziomie 1,24.

Portfel zamówień na koniec 2025 roku przekroczył 53 mld euro, a jego część obronna to 41,6 mld euro, czyli mniej więcej 3,4 roku sprzedaży tego segmentu. Taka widoczność przychodów jest w przemyśle rzadkością.

Dywersyfikacja poza obronność jest tu zaletą i wadą jednocześnie. Z jednej strony łagodzi wahania budżetów wojskowych, z drugiej rozmywa czystą ekspozycję na trend, po który inwestorzy do tego sektora przychodzą.

Mocne strony:

  • Przewaga technologiczna w radarach, walce elektronicznej i systemach dowodzenia.
  • Rekordowe zamówienia w segmencie obronnym i portfel odpowiadający ponad trzem latom sprzedaży.
  • Silna pozycja w cyberbezpieczeństwie, które w budżetach rośnie szybciej niż zakupy sprzętu.
  • Biznes cywilny stabilizujący przychody w okresach zaciskania pasa przez rządy.
  • Uczestnictwo w dużych programach europejskich, w tym w projektach finansowanych ze wspólnych środków UE.

Ryzyka:

  • Wycena zakłada utrzymanie wysokiego tempa, co przy jednym słabszym kwartale bywa boleśnie weryfikowane.
  • Francuski rząd jako akcjonariusz i największy klient ogranicza swobodę strategiczną.
  • Integracja zaawansowanych systemów z infrastrukturą klientów bywa źródłem opóźnień.
  • Konkurencja ze strony wyspecjalizowanych firm technologicznych w cyberbezpieczeństwie.
  • Jako dostawca technologii obronnych spółka jest atrakcyjnym celem ataków i szpiegostwa przemysłowego.
Kup akcje Rheinmetall w XTB

77% rachunków detalicznych CFD odnotowuje straty.

5. Leonardo (LDO.MI) – Włochy

Włoskie Leonardo to jeden z największych producentów śmigłowców na świecie, a do tego szeroka elektronika obronna, awionika, systemy morskie i technologie kosmiczne. Spółka ma też amerykańską nogę w postaci notowanej osobno Leonardo DRS.

Rok 2025 przyniósł nowe zamówienia o wartości 23,8 mld euro, o 14,5 % wyższe w ujęciu porównywalnym, przy portfelu zleceń na poziomie około 47 mld euro. Najszybciej rosło lotnictwo, gdzie zamówienia zwiększyły się o 55 % do 5,8 mld euro. Elektronika obronna i bezpieczeństwo zebrały 10,7 mld euro zamówień, śmigłowce 6,2 mld euro, a przychody segmentu cyber wzrosły o 23,1 %.

Leonardo jest mocne tam, gdzie mniej się o tym mówi. Na Bliskim Wschodzie, w basenie Morza Śródziemnego i w Azji potrafi wygrywać z amerykańską konkurencją, między innymi ceną i elastycznością offsetów.

Historia tej spółki ma jednak swoje ciemniejsze rozdziały, od problemów z rentownością projektów po zawiłą strukturę właścicielską z państwem włoskim w tle. To nie jest zarzut sprzed dwudziestu lat, tylko czynnik, który wraca przy większych programach.

Mocne strony:

  • Czołowa pozycja w śmigłowcach, gdzie modernizacja flot dopiero się rozkręca.
  • Bardzo szeroki portfel, od elektroniki po kosmos, ograniczający zależność od jednego programu.
  • Wyraźne przyspieszenie zamówień w lotnictwie w 2025 roku.
  • Silna obecność na rynkach, gdzie amerykańscy konkurenci mają trudniej politycznie.
  • Osobno notowana spółka zależna w USA dająca dostęp do amerykańskiego budżetu.

Ryzyka:

  • Historyczne problemy z dyscypliną kosztową w dużych projektach.
  • Wpływ włoskiego państwa na decyzje strategiczne i obsadę zarządu.
  • Mniejsza obecność na rynku amerykańskim niż u BAE, co ogranicza dostęp do największego budżetu.
  • Znaczna część przychodów zależy od europejskich zamówień publicznych i ich harmonogramów.
  • Ograniczenia polityczne przy eksporcie do części regionów Bliskiego Wschodu.
Kup akcje firmy Leonardo w XTB

77% rachunków detalicznych CFD odnotowuje straty.

6. Saab (SAAB-B.ST) – Szwecja

Saab miał w 2025 roku rok, jakiego nie było w historii firmy. Zamówienia wzrosły o 74 % i sięgnęły rekordowych 168,5 mld koron szwedzkich, przy czym sam czwarty kwartał przyniósł około 100 mld koron wobec 17 mld rok wcześniej. Sprzedaż wyniosła 79,1 mld koron, a portfel zamówień na koniec roku 275 mld koron.

Za tym skokiem stoją konkretne kontrakty. Saab sprzedał myśliwce Gripen E/F do Kolumbii i Tajlandii, łącznie 21 maszyn, oraz dwa samoloty wczesnego ostrzegania GlobalEye do Francji. Gripen jest tańszą alternatywą dla F-35 i to zaczyna działać na rynkach, których na amerykański sprzęt zwyczajnie nie stać.

Wejście Szwecji do NATO zdjęło ostatnią barierę wiarygodności. Systemy Saaba są dziś sprzętem sojuszniczym, a nie ofertą kraju neutralnego, co upraszcza integrację i skraca dyskusje polityczne u potencjalnych kupujących.

Poza lotnictwem Saab jest mocny w radarach, obronie przeciwlotniczej, systemach przeciwpancernych i okrętach podwodnych przez spółkę Kockums. Dla polskiego czytelnika nazwa Carl-Gustaf raczej nie wymaga tłumaczenia.

Mocne strony:

  • Rekordowe zamówienia w 2025 roku i portfel zleceń wielokrotnie przekraczający roczną sprzedaż.
  • Gripen jako realna alternatywa cenowa dla F-35 na rynkach o ograniczonym budżecie.
  • Członkostwo Szwecji w NATO ułatwiające sprzedaż wewnątrz sojuszu.
  • Doskonała pozycja w radarach i systemach dozoru, gdzie marże są wyższe niż na platformach.
  • Rosnący segment systemów bezzałogowych i morskich.

Ryzyka:

  • Moce produkcyjne mogą nie nadążyć za tempem zamówień, a to opóźni rozpoznanie przychodów.
  • Wycena po kilkuletnim wzroście kursu jest wymagająca i nie zostawia miejsca na rozczarowanie.
  • Duża zależność od szwedzkiego rządu jako klienta odniesienia.
  • Konkurencja amerykańska ma za sobą wsparcie dyplomatyczne, którego Szwecja nie zapewni w tej skali.
  • Ekspozycja na koronę szwedzką, walutę o sporej zmienności wobec euro i dolara.
Kup akcje Saab w XTB

77% rachunków detalicznych CFD odnotowuje straty.

Spółki zbrojeniowe spoza Europy

1. Lockheed Martin (LMT) – USA

f-35

Lockheed Martin to nadal największy koncern zbrojeniowy świata i zupełnie inny profil inwestycji niż europejskie spółki z tej listy. Tu nie kupuje się dynamiki, tylko skalę, marżę i dywidendę.

W 2025 roku sprzedaż wyniosła 75,0 mld dolarów, o 6 % więcej niż rok wcześniej. Zysk netto sięgnął 5,0 mld dolarów, czyli 21,49 dolara na akcję, a przepływy operacyjne 8,6 mld dolarów przy wolnych przepływach 6,9 mld dolarów. Portfel zamówień pobił rekord i zamknął się na poziomie około 194 mld dolarów, mniej więcej 2,5-krotności rocznej sprzedaży.

Program F-35 pozostaje kręgosłupem firmy. Lockheed domknął z biurem programu umowy na partie 18 i 19, obejmujące 296 samolotów. HIMARS i Javelin udowodniły skuteczność na Ukrainie i to przełożyło się na zamówienia z całego świata.

Musimy jednak przyznać, że tempo wzrostu Lockheeda w ostatnich latach rozczarowywało w porównaniu z Europą. Sześć procent rocznie to nie jest historia, dla której ktoś siedzi w tym sektorze.

Mocne strony:

  • Największa skala w branży i dostęp do najbogatszego budżetu obronnego świata.
  • Rekordowy portfel zamówień odpowiadający około dwóm i pół roku sprzedaży.
  • Produkty o potwierdzonej skuteczności bojowej, co w tym biznesie jest najlepszym argumentem handlowym.
  • Stabilne przepływy pieniężne pozwalające na dywidendę i skup akcji własnych.
  • Ekspozycja na obronę przeciwrakietową i technologie kosmiczne, nie tylko na lotnictwo.

Ryzyka:

  • Wzrost przychodów wyraźnie wolniejszy niż u europejskich konkurentów.
  • Uzależnienie od jednego zamawiającego, czyli Pentagonu, i od cyklu budżetowego w Kongresie.
  • Wysoki koszt jednostkowy F-35 ogranicza sprzedaż do krajów o mniejszych budżetach.
  • Rosnąca rola tanich dronów i broni asymetrycznej podważa część tradycyjnych programów.
  • Ryzyko kursowe dolara dla inwestora rozliczającego się w złotych.
Kup akcje Lockheed Martin w XTB

77% rachunków detalicznych CFD odnotowuje straty.

Fundusze ETF koncentrujące się na przemyśle obronnym

Jeśli wybieranie pojedynczych spółek wydaje wam się zbyt ryzykowne, XTB daje dostęp do kilku ETF-ów obronnych. Jedna transakcja i macie ekspozycję na kilkadziesiąt firm zamiast zakładu na jedną.

Zanim jednak kupicie którykolwiek z nich, sprawdźcie skład. Trzy fundusze opisane niżej mają w nazwie słowo obronność, a w środku bardzo różne rzeczy, i to jest najczęstsze źródło nieporozumień. Podane wagi pochodzą z ostatnich dostępnych zestawień i zmieniają się przy każdym przeglądzie indeksu.

ASWC.DE – HANetf Future of Defence UCITS ETF

Ten akumulacyjny fundusz notowany na giełdzie we Frankfurcie śledzi indeks EQM Future of Defence, replikując go fizycznie w pełnym zakresie. Powstał 3 lipca 2023 roku, a jego aktywa urosły do około 2,8 mld euro. Opłata bieżąca wynosi 0,49 % rocznie.

I tu potrzebne jest sprostowanie wobec wcześniejszej wersji tego tekstu, bo obraz tego funduszu bywa opisywany błędnie. To nie jest europejska zbrojeniówka w czystej postaci.

Największe pozycje:

  • CrowdStrike Holdings (6,48 %)
  • Palo Alto Networks (6,42 %)
  • Cisco Systems (5,35 %)
  • Safran (4,89 %)
  • Fortinet (4,69 %)

Trzy z pięciu największych pozycji to spółki cyberbezpieczeństwa, a około 60 % portfela stanowi Ameryka Północna. Europa to niecałe 30 %. Fundusz jest więc raczej zakładem na obronność w szerokim rozumieniu, łącznie z warstwą cyfrową, niż na producentów amunicji i czołgów. Dla kogoś, kto szuka ekspozycji na europejskie zbrojenia, to może być rozczarowanie.

Kup ETF ASWC.DE w XTB

77% rachunków detalicznych CFD odnotowuje straty.

DFEN.DE – VanEck Defense UCITS ETF

Ten fundusz śledzi indeks MarketVector Global Defense Industry i wystartował 31 marca 2023 roku. Zebrał około 6,4 mld euro aktywów, co czyni go największym europejskim ETF-em obronnym. Opłata bieżąca to 0,55 % rocznie.

Największe pozycje:

  • Palantir Technologies (8,87 %)
  • RTX (7,45 %)
  • Thales (6,94 %)
  • Leonardo (6,59 %)
  • Elbit Systems (6,09 %)

Geograficznie prawie połowa portfela to Stany Zjednoczone, dalej Korea Południowa z około 11 %, Francja z 8,6 % i Izrael z 7,7 %. Portfel liczy około czterdziestu spółek, więc jest wyraźnie bardziej skoncentrowany niż typowy szeroki ETF.

Dwie rzeczy warto sprawdzić samodzielnie przed zakupem. Po pierwsze, znacząca waga Palantiru sprawia, że fundusz zachowuje się częściowo jak zakład na spółkę technologiczną. Po drugie, obecność izraelskich producentów bywa problemem dla osób, które stosują własne kryteria etyczne przy doborze inwestycji. Ani jednego, ani drugiego nie da się z tego funduszu wyłączyć.

Kup fundusz DFEN.DE w XTB

77% rachunków detalicznych CFD odnotowuje straty.

ITA.US – U.S. Aerospace & Defense ETF

Amerykański ETF od iShares śledzi indeks Dow Jones U.S. Select Aerospace & Defense. To najstarszy i najbardziej płynny fundusz w tym gronie, z aktywami rzędu 14,4 mld dolarów i mniej więcej pięćdziesięcioma spółkami w portfelu. Opłata bieżąca wynosi 0,38 % rocznie, czyli najmniej z całej trójki.

Największe pozycje:

  • GE Aerospace (ok. 21 %)
  • RTX Corporation (ok. 17 %)
  • Boeing (ok. 9 %)
  • Howmet Aerospace (ok. 5 %)
  • General Dynamics (ok. 5 %)

Ta struktura wymaga komentarza. Dwie największe pozycje to blisko 38 % portfela, a Lockheed Martin ma w nim mniej więcej tyle samo co Howmet. Do tego GE Aerospace i Boeing to w dużej mierze lotnictwo cywilne, więc kupując ITA, kupujecie zakład na ruch lotniczy w co najmniej takim samym stopniu co na wydatki wojskowe.

Dla inwestora z Polski dochodzi jeszcze ryzyko walutowe. Fundusz jest wyceniany w dolarach, a przewalutowanie przy zakupie i sprzedaży to dodatkowy koszt, który trzeba doliczyć do opłaty za zarządzanie.

Kup fundusz ITA.US w XTB

77% rachunków detalicznych CFD odnotowuje straty.

Tworzenie własnego „ETF”

Zamiast kupować gotowy fundusz, można złożyć własny koszyk z akcji ułamkowych. XTB oferuje prawa ułamkowe, dzięki którym da się zbudować zdywersyfikowany portfel nawet przy kilkuset euro kapitału.

Co za tym przemawia:

  • Sami decydujecie o wagach i nie płacicie za spółki, których w portfelu nie chcecie.
  • Brak rocznej opłaty za zarządzanie funduszem.
  • Możliwość celowania w konkretny segment, na przykład wyłącznie w amunicję albo wyłącznie w elektronikę obronną.
  • Swoboda w ustawieniu proporcji między Europą a Stanami.

Co przemawia przeciwko:

  • Rebalansowanie robicie ręcznie, a przy kilkunastu pozycjach to realna robota kilka razy w roku.
  • Każda spółka notowana w innej walucie oznacza kolejne przewalutowanie i kolejny koszt.
  • Dywidendy od zagranicznych spółek trzeba rozliczyć samodzielnie, ETF akumulacyjny robi to za was.
  • Prowizje maklerskie liczą się od każdej transakcji, więc przy małych kwotach i wielu pozycjach potrafią zjeść przewagę kosztową.

Przy okazji rozliczenia. Zyski ze sprzedaży akcji i ETF-ów oraz dywidendy zagraniczne polski inwestor wykazuje samodzielnie w rocznym zeznaniu, a od dywidend zagranicznych zwykle pobierany jest podatek u źródła, który trzeba uwzględnić przy obliczaniu kwoty do dopłaty. Broker zagraniczny nie jest płatnikiem tego podatku i nie zrobi tego za was.

🔔Uwaga

Ten tekst to ogólny przegląd na dzień aktualizacji, a nie porada podatkowa. Przepisy się zmieniają, a ich wykładnia bywa różna w zależności od sytuacji. Zanim złożysz zeznanie podatkowe albo zrealizujesz większą transakcję, sprawdź swój przypadek u doradcy podatkowego lub bezpośrednio w urzędzie skarbowym.

Prowizje za akcje i ETF-y w XTB zależą od miesięcznego obrotu, a powyżej ustalonego limitu naliczana jest stawka procentowa z minimalną kwotą. Do tego dochodzi opłata za przewalutowanie. Aktualne stawki sprawdźcie w tabeli opłat brokera, bo zmieniały się kilkukrotnie.

Jak podejść do inwestycji w sektor obronny?

Zacznijmy od rzeczy, która w tekstach o zbrojeniówce ginie najczęściej. Polska wydaje na obronę więcej niż ktokolwiek w NATO w relacji do PKB, ale te pieniądze w dużej części nie trafiają do spółek z tej listy. Największe kontrakty ostatnich lat poszły do koreańskich producentów czołgów, haubic i wyrzutni oraz do amerykańskich dostawców śmigłowców i systemów rakietowych.

Rodzimy przemysł obronny też nie daje prostej ekspozycji giełdowej, bo Polska Grupa Zbrojeniowa jest spółką skarbu państwa i nie jest notowana. Inwestor z Polski, który chce zarobić na europejskim zbrojeniu, kupuje więc głównie spółki niemieckie, brytyjskie, francuskie, włoskie i szwedzkie. Warto mieć tego świadomość, zanim ktoś potraktuje ten sektor jako patriotyczną inwestycję.

Co do samego doboru. Rheinmetall i Saab to bardziej agresywny zakład na tempo, BAE Systems i Leonardo dają spokojniejszy profil, Thales stoi gdzieś pomiędzy, a Lockheed Martin jest pozycją defensywną z dywidendą. Colt CZ to zupełnie inna historia, bardziej gra na amunicję i amerykański rynek cywilny niż na europejskie budżety.

Przy tak rozgrzanym sektorze rozkładanie zakupów w czasie ma większy sens niż jednorazowe wejście całym kapitałem. Nie chroni to przed spadkiem, ale chroni przed najgorszym scenariuszem, czyli kupieniem wszystkiego na szczycie.

I na koniec uczciwie o ryzykach, bo one w tej branży wyglądają inaczej niż gdzie indziej. Zawieszenie broni na Ukrainie mogłoby schłodzić nastroje, nawet jeśli programy modernizacyjne zostałyby utrzymane. Zobowiązania budżetowe rozpisane do 2035 roku mogą zostać przesunięte przez kolejne rządy. Moce produkcyjne rosną wolniej niż zamówienia, więc część portfela zleceń zamieni się w przychód później, niż zakłada rynek.

A do tego dochodzi kwestia, której żadna tabelka nie rozstrzygnie. Inwestowanie w producentów broni jest dla części osób wyborem, którego nie chcą robić, i to jest w pełni uzasadnione stanowisko. Jeśli macie co do tego wątpliwości, lepiej ich nie zagłuszać potencjalną stopą zwrotu.

TOP akcje i ETF spółek zbrojeniowych – inwestycje w przemysł zbrojeniowy/obronny

Mogłoby cię zainteresować:

Dodaj komentarz

Scroll to top