Gazeta ekonomiczna » Kryptowaluty » Lista artykułów » Czy Ripple zrewolucjonizuje bankowość? Waluta i sieć transakcyjna z potencjałem

Czy Ripple zrewolucjonizuje bankowość? Waluta i sieć transakcyjna z potencjałem

ripple

Ripple jest obecnie trzecią najcenniejszą kryptowalutą na rynku walut wirtualnych. Właściwie nie chodzi o kryptowalutę w prawdziwym tego słowa znaczeniu. Więc jak ma się sprawa z Ripplem?


XRP w praktyce nie ma zastosowania, owszem…

XRP (skrót waluty) to środek, którego domem stała się sieć płatnicza o tej samej nazwie Ripple Net. Zasada używania Ripplu więc do pewnego stopnia kopiuje na przykład system Bitcoinu. Obie te waluty mają własne środowisko, w którym działają, w obu przypadkach zaś mówimy o sieci zdecentralizowanej.

Czym różni się XRP od innych kryptowalut?

W systemu obiegu pieniędzy. W odróżnieniu od pozostałych walut Ripple nie jest wydobywany. Twórcy XRP zaraz na początku wydobyli 100 miliard Rippleów, który stopniowo uwalniają. Jeśli więc chcesz posiadać tę walutę, musisz Ripple kupić albo zyskać od kogoś. Obecnie kurs Ripple porusza się w wartości około 0,16 dolarów, na pewno nie jest to dużo. Kurs owszem, tak to bywa u walut wirtualnych, znacznie się waha.

XRP handlowany jest zwykłym sposobem giełdowym, owszem do wykonania handlu użytkownik powinien posiadać przynajmniej minimalną kwotę Ripplów na koncie. Właściciele tej sieci płatniczej w ten sposób chronią się przed dużą ilością tzw. „pustych” kont, które służyłyby jako spamy. Jak już wspominano, handel Ripplem jest stosunkowo rzadki, ponieważ siła główna i potencjał tkwi właśnie w jego własnym środowisku – RippleNet.

RippleNet – brama płatnicza przyszłości?

Ripple powstał w 2012 roku, kiedy na rynku pojawiło się mnóstwo technologii blockchain. W ciągu pięciu lat owszem wartość rynkowa Rippla wzrosła niemal do 13 miliard dolarów. Obecnie Ripplem interesują się inwestorzy. Jednym z największych jest bezsprzecznie firma MicroSoft, która cały projekt włączyła do swojej platformy Microsoft Azure. Takie zainteresowanie nie wzbudzi waluta wirtualna tak tylko. Swoich fanów zyskała przede wszystkim siecią płatności RippleNet.

RippleNet jest bowiem w dużej części unikalny i rewolucyjny. Jego sieć jest podobna do sieci Bitcoinu, owszem posiada w porównaniu z nią dużo zalet. Po pierwsze, Ripple używa do zawarcia transakcji system konsensu, więc handel pomiędzy dwoma użytkownikami odbywa się w ciągu kilku sekund. Porównajmy to z siecią transakcyjną Bitcoinu, do zawarcia przelewu dochodzi często dopiero po kilku minutach.

Oprócz znacznie większej elastyczności następną zaletą RippleNet są jego możliwości w handlu. Ponieważ domową walutą w sieci jest logicznie XRP, do transakcji można wykorzystać niemal dowolną walutę płatniczą. Ograniczać nie musisz się bowiem tylko do kryptowalut takich jak LiteCoin albo Bitcoin, skorzystać możesz również ze zwykłych dolarów i nawet punktów lojalnościowych.

RippleNet szybko staje się więc uniwersalną siecią transakcyjną, która umożliwia dowolnie przesyłać albo zmieniać pieniądze w czasie rzeczywistym.

Ripple używają już banki takie jak UniCredit, Fidor albo CBW Bank

Właściciele Ripplu właściwie nie ukrywają, że duże plany gromadzą przede wszystkim do swojego systemu płatniczego. Ideą projektu jest więc stworzenie terminalu płatniczego, za którego pośrednictwem można przesyłać pieniądze tak szybko jak np. wysyłanie wiadomości e-mail. Są to na pewno duże ambicje, owszem szereg banków światowych ufa takiemu projektowi. Nie jest to tylko kwestią wiary – przecież RippleNet działa nawet teraz.

W ramach swoich oddziałów częściowo został włączony w niemieckim banku Fidor albo amerykańskim Cross River Bank i CBW Bank. Wydaje się, iż chodzi tylko wierzchołek lodowca, ponieważ z uruchomieniem Ripplu w przyszłości liczy się szereg kolejnych banków. Nie ma wątpliwości, że jeszcze dużo usłyszymy o sieci płatności Ripple, podczas gdy jego własną walutę otaczają raczej spekulacje.

Podobał Ci się artykuł?